Mężczyzna w ciemnej marynarce, białej koszuli i xiemnym krawacie na ciemnym jednolitym tle

GA HAM, czyli jak zostać radioamatorem?

W Polsce dokumentem uprawniającym do bycia radioamatorem jest pozwolenie radiowe. Może być ono wydane tylko osobie, która zdała egzamin w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej. Wyjaśniamy krok po kroku, jak zostać radioamatorem.

Radioamator, zwany również krótkofalowcem, to osoba, o której sąsiedzi zwykle wiedzą, że ma jakieś dziwne druty, anteny, nadajniki, rozmawia poprzez radiotelefon „ze światem”. Tak jesteśmy (bo zaliczam się do tej społeczności) spostrzegani przez osoby postronne. W rzeczywistości to bardzo rozległe tematycznie hobby z piękną ponad 100-letnią historią. Szacuje się, że na całym globie licencjonowanych radioamatorów jest ponad 3 mln. To hobby pozwala rozwijać się w takich dziedzinach jak elektrotechnika, elektronika, łączność radiowa, propagacja fal radiowych, technika antenowa, łączność kryzysowa i wiele, wiele innych.

AB, czyli trochę o historii

Podwaliny teoretyczne i praktyczne doświadczenia w radiokomunikacji to przede wszystkim druga połowa XIX wieku i słynne nazwiska takie jak między innymi James Clerk Maxwell i Henryk Hertz. Pierwsza transmisja na znaczną odległość (3 km) i opatentowany nadajnik to dzieło Włocha Guglielmo Marconiego z roku 1896 r., a że fale elektromagnetyczne nie zatrzymują się na granicach państw, więc szybko postanowiono w roku 1906 w Berlinie powierzyć kwestię regulacji wyspecjalizowanej organizacji zwanej Międzynarodowym Związkiem Telegraficznym (ITU - International Telegraph Union – dziś Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny, International Telecommunication Union), która powstała 17 maja 1895 r.

W Polsce pierwsze kluby radiowe zarejestrowały się w 1924 r., jednocześnie zaczęły ukazywać się pierwsze czasopisma radioamatorskie. Pierwsza międzynarodowa i potwierdzona łączność pod radioamatorskim znakiem wywoławczym TPAX została przeprowadzona przez Tadeusza Heftmana w roku 1925.

HAM, czyli kim dzisiaj jest Radioamator

Z ponad 3 mln radioamatorów na świecie w Polsce osób indywidualnych, posiadających ważne pozwolenie radiowe jest ponad 16 tys. Do tego można doliczyć ponad 700 pozwoleń dla stacji klubowych i ok. 700 stacji bezobsługowych dla klubów i osób indywidualnych. Czy to dużo? Patrząc na takie kraje jak Stany Zjednoczone, Japonia czy nawet Wielka Brytania lub Hiszpania, odsetek w Polsce jest wielokrotnie mniejszy.

Radioamatorzy mogą nawiązywać łączności z innymi radioamatorami z całego świata na fonii (w tym w językach obcych), alfabetem Morse’a, emisjami cyfrowymi do przekazu tekstu (posługując się międzynarodowym slangiem i kodami Q – tu brak bariery językowej), ale też obrazu. Mogą używać urządzeń fabrycznych, modyfikować je lub konstruować własne, łączyć się bezpośrednio, za pośrednictwem urządzeń pośredniczących (w tym satelitów amatorskich), kolekcjonować karty QSL od swoich korespondentów (taka radioamatorska pocztówka). Tutaj prawie każdy znajdzie coś dla siebie. Warto wskazać, że łączność radioamatorska może być również łącznością alternatywną, dlatego chętnie jest propagowana przez grupy survivalowe i prepersów. Jest ona prosta i bardzo niezawodna ponieważ poza uprawnieniami potrzebujemy tylko radiotelefonu z anteną i zasilaniem. Do podstawowej łączności nie potrzebujemy za to stacji przekaźnikowych, stacji BTS, serwerów, routerów czy przełączników. Z tego też powodu łączność taka świetnie się sprawdza w sytuacjach kryzysowych.

QSO, czyli hobby dla każdego

Radioamatorzy mogą łączyć się za pomocą tzw. przemienników, testują urządzenia i systemy antenowe, odbierają dane z satelitów lub za ich pomocą prowadzą łączności, „wrzucają” do sieci dane z różnych czujników mobilnych oraz korzystają z danych „wrzucanych” przez inne osoby, sterują bezprzewodowo urządzeniami, uprawiają radioastronomię. Radioamatorzy zrzeszają się w różnych klubach oraz organizacjach pozarządowych, mogą rywalizować w konkursach, zawodach, nawiązując łączności z jak największą ilością krajów, często organizują szkolenia dzieląc się wiedzą i doświadczeniem. Możliwości są nieograniczone pod warunkiem, że jest to realizowane dla siebie i bez korzyści zarobkowych.

Radioamatorstwo to hobby demokratyczne – na pasmach spotykają się koleżanki i koledzy, wśród których znajdziemy wiele osobistości począwszy od głów państw, Noblistów, aktorów, polityków, znanych naukowców, osoby zajmujące się przeróżnymi dziedzinami. Jedną z osób, która nabyła takie uprawnienia w ostatnim czasie był również Sławosz Uznański-Wiśniewski, z którym można było przeprowadzić łączność, kiedy przebywał na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej poruszającej się z prędkością 7,66 km/s.

QRV, czyli jak zostać Radioamatorem?

W Polsce dokumentem uprawniającym do bycia radioamatorem (prowadzenia łączności radiowych) jest pozwolenie radiowe i może być wydane osobie która zdała egzamin w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej, a następnie złożyła wniosek o wydanie pozwolenia radiowego. Wraz z pozwoleniem radiowym otrzymamy indywidualny i niepowtarzalny na całym świecie znak wywoławczy. Koszt egzaminu wynosi obecnie znacznie poniżej 100 zł oraz koszt wydania pozwolenia to również wydatek poniżej 100 zł. Pozwolenie wydawane jest na okres wielu lat, a służba radiokomunikacyjna amatorska jest zwolniona z opłat rocznych.

Aby przystąpić do egzaminu, nie trzeba mieć ukończonego kursu, nie mniej jednak warto zapoznać się z wymaganiami i zakresem wiedzy jaki jest niezbędny na egzaminie, np. z przykładowymi pytaniami udostępnionymi na stronie UKE. Zakres tej wiedzy określony jest przez wymagania międzynarodowe CEPT T/R 61-02 (HAREC - Harmonised Amateur Radio Examination Certificate) co ułatwia wzajemne uznawanie kwalifikacji. Warto również zapoznać się praktycznie z tym, jak wyglądają zasady przeprowadzania łączności na pasmach radioamatorskich poprzez zapisanie się do klubu radiokomunikacji amatorskiej (znajdują się przy różnych szkołach uczelniach lub instytucjach) oraz słuchania łączności radioamatorskich poprzez ogólne dostępne w internecie odbiorniki SDR (Software Defined Radio).

W związku z harmonizacją międzynarodową HAREC, większość krajów uznaje uprawnienia wydane w innym kraju w okresie krótkoterminowym (do ok. 3 miesięcy), a w okresie długoterminowym można wnieść o nadanie uprawnień lokalnych na podstawie zdanego egzaminu/uprawnień w innym kraju. Każdorazowo przed wyjazdem, warto sprawdzić wymagania w zakresie uznawania uprawnień obowiązujące w kraju docelowym.

55, czyli egzaminy wczoraj i dziś

Od wielu lat egzaminy w Polsce są przeprowadzane bez większych zmian. Na egzamin można  się zapisać elektronicznie, egzaminy są przeprowadzane w każdym województwie (siedzibie Delegatur i Centrali UKE), w formie pisemnej (4 przedmioty po 5 pytań testowych) oraz są prowadzone rozmowy z komisją z przepisów i procedur operatorskich. Aby ukończyć egzamin z wynikiem pozytywnym, trzeba  zaliczyć każdy z czterech przedmiotów na poziomie co najmniej 60%. W przypadku niezaliczenia nie więcej niż 3 przedmiotów, przysługuje jednorazowa możliwość zapisania się na egzamin poprawkowy, którego opłata jest znacznie mniejsza niż egzaminu pierwotnego. Po zdanym egzaminie otrzymywaliśmy świadectwo radiooperatora, które było niezbędne do złożenia wniosku o wydanie pozwolenia radiowego. Większość tych zasad obowiązuje nadal, ale są i zmiany.

Pierwsza większa zmiana przyszła z dniem wprowadzenia Ustawy Prawo Komunikacji Elektronicznej, czyli w listopadzie 2024 r. Ustawa ta zdefiniowała wydawanie zaświadczenia o zdaniu egzaminu, zamiast świadectwa operatora urządzeń radiowych w służbie radiokomunikacyjnej amatorskiej.

Kolejna zmiana dotyczy harmonogramu przeprowadzania egzaminów osób ubiegających się o pozwolenie radiowe w służbie radiokomunikacyjnej amatorskiej na rok 2026. Po analizie danych o wykorzystaniu egzaminów za rok 2025 oraz uwzględnieniu wniesionych uwag do projektu harmonogramu egzaminów na rok 2026, znacząco przeprojektowano terminy, godziny i ilości egzaminów. W roku 2025 złożono 1457 wniosków o egzamin (wnioski zaakceptowane czyli kompletne i złożone prawidłowo). Niestety znaczna część osób (349 wniosków, co stanowi prawie 24% wniosków złożonych) na ten egzamin nie stawiła się lub odwołała swój udział. Takie postepowanie blokuje możliwość zapisania się innych osób na egzamin. Zdawalność egzaminu w 2025 r. była na poziomie 82,9%.

BTR, czyli ułatwienia

Co do zasady egzaminy przeprowadzane są we wszystkich 16 lokalizacjach siedzib Centrali i Delegatur UKE, co odpowiada 16 województwom. Na rok 2026 obszar Polski został podzielony na 4 grupy województw w taki sposób, aby w każdej grupie znajdowały się te województwa, które ze sobą nie graniczą.

Egzaminy w danym tygodniu odbywają się wyłącznie w tej samej grupie województw. Tym samym, osoby z każdego województwa, mają możliwość zdawania egzaminów w kolejnych tygodniach w województwach sąsiadujących (np. osoba z województwa mazowieckiego, oprócz możliwości zdawania egzaminu w Warszawie, może wybrać termin przypadający w kolejnych tygodniach w Delegaturach w Łodzi, w Kielcach czy w Lublinie). Ponadto w województwach z największym obłożeniem egzaminów w roku 2025 zwiększono ich ilość w 2026 roku jak również w niektórych województwach zwiększono limity miejsc na egzaminach.

W tak zaprojektowanym układzie, w każdym województwie egzaminy są przeprowadzane co 4 tygodnie. Zwiększono ilość sesji w miesiącach wakacyjnych oraz pod koniec roku względem egzaminów z roku 2025. W każdym województwie, egzaminy rozpoczynają się zarówno w godzinach przedpołudniowych jak i popołudniowych, tak aby maksymalnie dopasować je do możliwości osób zdających. Kompletny harmonogram egzaminów jest udostępniony na stronie UKE BIP.

TMR, czyli zmiany

Obecnie Ministerstwo Cyfryzacji pracuje nad nowym rozporządzeniem dotyczącym zarówno przeprowadzania samych egzaminów jak również wydawania pozwoleń radiowych radioamatorskich i można się spodziewać, że w najbliższym czasie takie rozporządzenie zostanie opublikowane. Nowe rozporządzenie wprowadzi nowe zasady przeprowadzania egzaminów dotyczące ich formy, zasad zdawania jak również możliwości ich elektronizacji. Ponadto będą obowiązywać nowe wysokości opłat i grup ze zmniejszoną opłatą. Poczekajmy jednak na jego ostateczną formę i publikację.

Poza zmiana zasad wynikającą ze zmiany rozporządzenia w roku 2026 będziemy zmieniać egzaminy tak, aby  mogły być przeprowadzone w sposób jak najbardziej jednolity i zautomatyzowany oraz dostępny dla każdego zainteresowanego. To będzie też rok, gdzie przyjrzymy się samym pytaniom, czy ich zakres prawidłowo odzwierciedla wymagania międzynarodowe i krajowe, a wiedza w nich zawarta umożliwia w sposób bezpieczny i odpowiedzialny korzystanie z szerokich uprawnień jakie daje nam wszystkim radiokomunikacja amatorska.

Jesteśmy już niemal po pierwszym kwartale 2026 r. Widzimy bardzo duże zainteresowanie egzaminami w pierwszym kwartale 2026 r. co przekłada się na dużą liczbę złożonych wniosków o egzamin. Porównując analogiczny okres pierwszego kwartału 2025 i 2026 roku mamy znaczny wzrost złożonych wniosków odpowiednio 292 wnioski na 422 dostępnych miejsc w 2025 r. 602 wnioski na 680 dostępnych miejsc w 2026 r. Uwagę zwraca również (niestety) większa liczba osób nieobecnych na egzaminach, który w okresie styczeń-luty wyniosła 8,13% w roku 2025 i 15,34% w roku 2026. Zachęcam zainteresowanych do udziału w egzaminie bo radioamatorstwo to nie tylko hobby – to dla wielu jest to sposób na życie, który nigdy nie pozwala się nudzić, jednocześnie poszerzając przeróżne zainteresowania.

VY 73! i do usłyszenia w eterze, a na razie QRT.

 

Andrzej Kaczor, Dyrektor Delegatury Urzędu Komunikacji Elektronicznej w Lublinie