KOnbieta w czerwonym żakiecie i białej bluzce na ciemnym jednolitym tle

Patostreamy. Czym są i jak z nimi walczyć?

Człowiek lubi patrzeć, podglądać, interesować się cudzymi sprawami, lubimy jak „się dzieje”. Nieograniczony dostęp do internetu sprzyja podglądactwu a to rodzi patologie z nim związane. Każdy może pokazać się w nagranym filmie, udostępnić zdjęcia czy prowadzić relacje na żywo, tzw. streamy. Jedną z takich patologii internetowych są patostreamy. Dostęp do tych treści mają m.in. dzieci i młodzież.

Urząd Komunikacji Elektronicznej przeprowadził Badanie konsumenckie dzieci i młodzieży, które potwierdza niepokojące dane. Badanie objęło dzieci i młodzież od 7 do 17 lat.

  • 27,8% badanych dzieci i młodzieży przyznało, że ogląda patostreamingi, w tym ponad 30% dzieci w wieku 7-12 lat,  
  • 34,5% dzieci i młodzieży, które je oglądały, przynajmniej raz zapłaciło za dostęp,
  • 46,5% badanych oglądało przynajmniej raz galę FAME MMA.

Czym są patostreamy?

To transmitowanie w internecie ekstremalnych zachowań, często patologicznych, wulgarnych i obrzydliwych przedstawiających dewiacje społeczne. Pojęcie patostreamu pochodzi z połączenia słów „patologia” oraz stream (ang.) „strumień”, używanego na określenie transmisji, cyfrowego przekazu (strumień informacji). Patostreamy to filmy nagrywane na żywo, transmitowane przez patrostreamerów/patoinfluencerów. 

Przykłady patotreści to:

  • filmy obrazujące znęcanie się nad innymi osobami, przemoc fizyczną (w tym także pobicia i bójki relacjonowane na żywo);
  • treści podżegające do przemocy, groźby, wyzwiska, obelgi itp.;
  • sex-streaming - rejestrowanie różnych dewiacji seksualnych, w tym aktów noszących znamiona pedofilii;
  • znęcanie się nad zwierzętami czy akty zoofilii;
  • relacje z obnażania innych;
  • materiały pokazujące zachowania chuligańskie, np. niszczenie mebli, podpalenia, defekacja;
  • relacje z robienia tzw. pranków (krzywdzących żartów robionych innym osobom);
  • relacje ze zmuszania innych osób do czynności uwłaczających ich godności lub zagrażających ich bezpieczeństwu;
  • alko-streaming - spożywanie alkoholu podczas streamu;
  • zażywanie środków odurzających itp. 

W Polsce zjawisko zyskało dużą popularność w 2017 roku wśród dzieci i młodzieży, a ponowny „rozkwit” zjawiska przyniósł okres pandemii. Oglądanie patostreamów jest żenujące i straszne, ale niestety pewną grupę ludzi one śmieszą. Zawodowi „twórcy” takich nagrań (patostreamerzy, patoinfluencerzy) osiągają wysoką oglądalność, co przekłada się na ich zarobki.

Kto ogląda, a kto czerpie zysk?

Odbiorcami takich nagrań są niestety często osoby nieletnie. Niejednokrotnie imponuje im pokazanie niewłaściwych zachowań w tak ekstremalny sposób. Odbierają to jako odważne zachowanie, które wpływa na ich popularność w swoim kręgu. Może to negatywnie wpływać na rozwój dziecka, ukształtowanie jego postrzegania świata i dalsze dorosłe życie.

Patostreamerzy zarabiają m.in. na płatnych subskrypcjach kanału lub konta, ale także na wpłatach, które dostają od widzów. W zamian za dobrowolne wpłaty, tzw. „donate” wykonują obiecane czynności, np. patostreamer deklaruje, że jeżeli uzbiera określoną sumę pieniędzy, to wda się w bójkę lub wypróżni się przed kamerą. Widzowie wpłacają drobne kwoty i jeżeli założony pułap zostanie osiągnięty, wszczyna on awanturę na żywo lub realizuje „wyzwanie”. Niekiedy internauci mają wpływ na dalszy scenariusz nagrania – po wpłaceniu określonej kwoty mogą narzucić czynność, jaką ma wykonać patostreamer.

Standardowe streamowanie umożliwia streamerom udział w przychodach reklamowych (np. w programach partnerskich YouTube czy Twitch). W przypadku patostreamerów dotyczy to jednak głównie legalnej części platformy. Platformy monetyzują treści zgodne z regulaminem, więc patotreści bywają blokowane lub demonetyzowane.

Im większa liczba obserwujących i oglądających, tym większe potencjalne wpływy z donacji i subskrypcji. Niektóre osoby osiągały tysiące osób oglądających transmisje oraz zarobki sięgające nawet kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie (to są szacunki i zależą od popularności konkretnej osoby).

Patostreaming to nie tylko promowanie patologii społecznych. Niekiedy na tego typu streamach dochodzi do popełniania przestępstw na oczach widzów. Wyroki zapadły m.in. w sprawach:

  • Daniela Magicala - skazany prawomocnym wyrokiem za pobicie, w jednej z transmisji publicznie pochwalał zabójstwo Prezydenta Adamowicza,
  • Rafonix - skazany za napaść, znieważenie oraz publiczne pochwalanie przestępstwa,
  • Gural - skazany za nawoływanie do nienawiści, stosowanie gróźb karalnych, namawianie do popełniania przestępstw oraz nakłanianie osób poniżej 15. roku życia do rozbierania się przed kamerą.

Konsekwencje patostreamów

Oglądanie może:

  • wpłynąć na odbiór otoczenia;
  • mieć wpływ na utratę poczucia bezpieczeństwa;
  • wpływać na kształtowanie nieprawdziwych przekonań na temat świata i ludzi;
  • zachęcać do patologicznych zachowań;
  • wpływać na wrażliwość i znieczulać na bodźce, które pojawiają się w patotreściach, np. przemoc czy agresję.

Walka z patotreściami i patostreamerami jest od kilku lat przedmiotem zainteresowania różnych organizacji. Do tej pory do Sejmu zostały złożone projekty dotyczące kryminalizacji patostreamingu poprzez zmianę ustawy Kodeks karny:

Do czasu ograniczenia zjawiska przepisami prawa najważniejszą barierą ochronną pozostaje nasza czujność oraz szybka reakcja na szkodliwe zachowania w sieci.

  • Jeżeli Twoje dziecko ogląda nielegalne lub niedostosowane do wieku treści – reaguj. Wytłumacz, co jest w tym złe i nieodpowiednie;
  • Dawaj dziecku przykład i zgłaszaj nielegalne treści:
  • do administratorów strony lub moderatorów forów dyskusyjnych,
  • do Dyzurnet.pl, podając adres strony, na której znajdują się potencjalnie nielegalne treści.

 

Patostreaming to mroczna strona wolności w internecie. Choć technologia daje nam nieograniczone możliwości rozwoju, staje się też narzędziem eksploatacji najniższych instynktów. Naszą najsilniejszą bronią jest świadomość i brak przyzwolenia. Nie pozwólmy, aby patologia stała się nową normą dla przyszłych pokoleń.

 

 

Małgorzata Tymińska, starszy inspektor, Departament Polityki Konsumenckiej